wtorek, 1 maja 2012

dla tych którzy to coś czytają nowy rozdział wrzucę dzisiaj albo już jutro sorki :D

sobota, 21 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ 2

obudziłam się w nocy Megan już spała akurat załapałam się na napisy końcowe popatrzyłam do okoła wszędzie walały się puste opakowania butelki okruszki jak po jakiejś nocnej imprezie. Ogarnęłam trochę pokój(powpychałam wszystko pod szafki)poszłam się jeszcze szybko umyć, Megan przykryłam jeszcze kocem i położyłam się koło niej. Rano obudziło mnie poranne śpiewanie mojej przyjaciółki  oczywiście ""WMYB""
-hejoł,a to jakieś święto czy cie w nocy podmienili-zapytałam ze śmiechem
-cześć jakie miłe powitanie
-no to nie jest codzienny widok TY i KUCHNIA
-bardzo śmieszne po prostu chciałam ci zrobić niespodziankę
-no to ci wyszła-obie zaczęłyśmy się śmiać i zaczęłyśmy jeść przygotowane przez Megan tosty, przez kilka minut nikt nic nie powiedział a to do nas nie jest podobne bo normalnie to nawijamy na okrągło
-coś się stało?-zapytałam zmartwiona
-nie-tak jak ja kocham te jej skomplikowane odpowiedzi
-jak nie jak tak przeciesz widzę że coś cię meczy mnie nie oszukasz za dobrze cie znam
-no bo tak myślę ze teraz będzie tutaj tak nudno i tak jakby pusto bez ciebie i do tego ty pojedziesz do Londynu poznasz nowych kumpli a o mnie ..yyy to znaczy o nas zapomnisz
-że co jak bym mogła o tobie zapomnieć kobieto przyjaźnimy się od piaskownicy
-ale będziesz tak daleko ja nie wytrzymam
-będę tu przeciecz co jakiś czas przyjeżdżać i obiecuje że codziennie będę do ciebie dzwonić i pisać SMS"y i będziemy gadać na SKYPIE-widać było że ją troszkę uspokoiłam
-no dobra to może dzisiaj jeszcze gdzieś pójdziemy ale najpierw pomusz mi się spakować-wypaliłam po pewnym momencie
-okey to lecimy
pobiegłyśmy na strych po wieeelgachną walizkę a potem do mojego pokoju długo nam nie zajęło wkładanie ciuchów gorzej było z zapięciem męczyłyśmy się tak z dobrą godzinę i nareszcie się nam udało
-niby taka wielka a nic się nie mieści-powiedziałam
-nie po prostu za dużo rzeczy tu zapakowałyśmy
-to są tylko najpotrzebniejsze drobiarzdżki-powiedziałam i zaczęłyśmy się śmiać-dobra to choćmy jeszcze połazić chce się pożegnać z miastem
-jestem za ale najpierw się przebierzmy-zupełnie zapomniałam że jesteśmy jeszcze w piżamach, wzięłam jakieś ciuchy poszłam do łazienki wzięłam jeszcze szybciutki prysznic i ubrałam się w krótkie spodenki i koszulkę włosy zostawiłam rozpuszczone wyszłam z łazienki i zobaczyłam Meg była ubrana w to-to jak idziemy?-zapytała mnie przyjaciółka
-jasne to moze najpierw pójdźmy do parku w nasze tajemnicze miejsce
-dla mnie bomba
poszłyśmy do parku potem przeszłyśmy pod skałą i znalazłyśmy się na niewielkiej pięknej polanie było tam tylko kilka opuszczonych domków i mały strumyk uwielbiałyśmy obie tam przychodzić co dziwne chyba nikt oprócz nas nie wiedział że takie miejsce istnieje.Położyłyśmy się na trawie koło strumyka słońce grzało dość mocno wiec trochę się pochlapaliśmy wodo i poszłyśmy do galerii do mojej ulubionej kawiarni gdzie podaję świetne lody chodziliśmy po mieście dopóki nie zadzwoniła do mnie mama
-tak
-gdzie ty jesteś
-łażę po mieście z Megan a co
-a to ze za godzinę odlatujesz do Londynu
-o kur** zupełnie zapomniałam
-no właśnie wiec lećcie szybko do domu pa
nic nie mówiąc rozłączyłam się i obie pobiegliśmy do mnie do domu szybko pobiegłam do mojego pokoju po walizkę bo już na nas czekała taksówka mama oczywiście nie mogła ze mną jechać na lotnisko bo miała jakieś ważne spotkanie wzięłam jeszcze MP4 na które wcześniej megan mi zgrała jakieś piosenki i wsiadłam razem z przyjaciółką do auta. gdy już dotarliśmy taksówkarz pomógł mi z wyciągnięciem walizki zapłaciłam mu pożegnałam się jeszcze z megan oczywiście nie odbyło się bez łez.
-już tęsknie -powiedziała mi koleżanka
-ja też-wtedy spłynęła mi pierwsza łza zaraz po tym Meg tez płakała jak małe dziecko
-ale obiecaj mi że zadzwonisz do mnie zaraz jak będziesz w swoim nowym domu
-obiecuję
-pasażerowie lotu numer 47 proszeni są do odprawy-powiedziała jakaś baba w głośniku
-to twój samolot-westchnęła zapłakana
-niestety papa
-będzie mi cię brakować-podeszłam do niej i ja przytuliłam
-ale jeszcze dziś bądź na SKYPIE
-dobrze będę, leć już-znowu się rozpłakałam i to już na dobre poczekałam jeszcze aż moja przyjaciółka odjedzie w taksówce i ruszyłam w kierunku odprawy, podałam jakiemuś facetowi moją walizkę i weszłam do samolotu miałam miejsce nr 5 na całe szczęście siedziałam przy oknie a obok mnie siedział jakiś starszy pan Włączyłam moją MP4 i zaczęłam słuchać nowych piosenek spodobały mi się a w szczególności jedna "More Thean This" nagle zasnęłam obudziła mnie stiuardessa przy londowaniu zapięłam pas i już po chwili byłam ze swoją walizka w taksówce najpierw miałam jechać do cioci i wujka tak tez zrobiłam przywitali mnie ciepło  powiedzieli mi żebym na tą noc jeszcze została ja byłam totalnie wyczerpana wiec obrazu się zgodziłam 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

no to mam za sobą drugi rozdział w trzecim powinni się już pokazać chłopcy dodam go mniej więcej w czwartek-piątek. bardzo was proszę o komentarze wiem ten rozdział nie jest zbyt dobry ale piszcie i jak chcecie to wpisujcie tutaj linki do swoich blogów albo fotoblogów z góry dzięki

wtorek, 17 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ 1

*Sisi*

O 07:00 jak codziennie obudził mnie budzik, dzisiaj zakończenie szkoły jutro do Londynu z jednej strony cieszyłam się że wyjeżdżam, a z drugiej nie chciałam zostawiać tu kumpli a najbardziej Megan.No cóż nie ma już odwrotu lot mam dopiero na 19.00 więc zdążę się jeszcze wyszaleć dzisiaj i jutro. Poleżałam jeszcze około 15 minut w łóżku i poszłam na dół do kuchni,na stoliku leżała karteczka, podeszłam do niej  i przeczytałam w myślach 

Cześć Sisi dostałam pilny telefon i musiałam pojechać kilka miast dalej niestety nie zdąze przyjechać na twoje zakończenie :( zrób sobie śniadanie przepraszam- mama

Jak zwykle-pomyślałam podeszłam do lodówki wyciągnęłam z niej talerz zjadłam z 8 naleśników ogarnęłam trochę kuchnie i poszłam do swojego pokoju.Pogrzebałam chwilę w szafie i wyciągnęłam z niej czarne rurki, białą bluzkę i bluzę. Weszłam do łazienki ubrałam wcześniej przygotowany zestaw, włosy upięłam w luźny kok, nałorzyłam delikatny makijaż, wzięłam torbę włożyłam do niej najpotrzebniejsze rzeczy zdjęłam klucze z wieszaczka i poszłam po Meg.

5 minut później

-cześć Megan-powiedziałam do przjaciółki i ją przytuliłam-to jak gotowa na ostatni dzień szkoły

-hej Sis, nie za bardzo bo już jutro wyjeżdżasz co ja tu bez ciebie zrobię? 

-Nie martw się za kilka tygodni przyjade cię odwiedzić co ty na to?-uśmiechnęłam się do niej ona zrobiła to samo i powiedziała

-Naprawdę?! zrobisz to dla mnie?

-Naprawdę, dobra lepiej się spieszmy bo się spóźnimy

po około 10 minutach doszliśmy do szkoły udaliśmy się do naszej sali gimnastycznej usiadłyśmy w pierwszym rzędzie. Po 2 godzinach rozdawania nagród i dyplomów wreszcie wróciłyśmy do domu.Umówiłyśmy się za godzinę u mnie,przebrałam się w taki zestaw włączyłam laptopa weszłam na Tweetera, Facebooka i Naszą Klasę ale nic ciekawego nie było więc zeszłam z kompa i włączyłam telewizor. Po około pół godzinie przyszła Megan ubrana była w TO.

-To gdzie idziemy-zapytała mnie przyjaciółka 

-co ty na to rzebyśmy poszły na małe zakupy potem na lody hmmm o i możemy jeszcze iść do parku a potem pójdziesz do domu przygotować sobie jakieś ciuchy na jutro i piżamę a ja przygotuje jakieś filmy i coś do jedzenia

-okey dla mnie bomba

4 godziny później

-to leć do domu weź ciuchy i bądź u mnie o 20:00

-dobra to papa

-pa do zobaczenia 

weszłam do swojego domu wzięłam szybko kasę i popędziłam do biedronki kupiłam z 20 batonów, 8 torebek popcornu, chipsy, lizaki cukierki i baaaardzo dużo coli i żelków które uwielbiamy. Przy kasie ludzie patrzyli na mnie jak na idiotkę, w sumie im się nie dziwie, bo taka drobna dziewczynka kupuje tyle jedzenia, ale co tam. Ledwo doniosłam te "zakupy" do domu. Przyniosłam do salonu 2 śpiwory kilka filmów zrobiłam popcorn rozpakowałam wszystkie przekąski i poustawiałam wokół śpiworów. Pobiegłam wziąść szybki prysznic i przebrać się w moją sweet piżamę. Zeszłam na dół i około 5 minut później przyszła moja BFF. Ona też poszła się przebrać w piżamę. Weszłyśmy do śpiworów ja włączyłam jakiś horror, nawet nie wiedziałam kiedy zasnęłam.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------uff no nareszcie pierwszy rozdział trochę sztywny ale dopiero zaczynam mam tylko nadzieje że wam się spodoba

niedziela, 15 kwietnia 2012

BOHATEROWIE

Sisi Moren jest jedynaczką jej marzeniem zawsze było pojechać do Londynu ma bardzo zapracowaną matkę i prawie w ogóle się z nią nie widuje,jej ojciec umarł jak miała 8 lat. Jest bardzo pewna siebie szuka miłości swojego życia jej najlepszą przyjaciółką jest Megan   

Megan Fogg jest bardzo odważna i spontaniczna ma starszego brata Michała jej najlepszą przyjaciółką jest Sisi znają się od przedszkola.Megan jest zakochana w One Direction jej marzeniem jest ich spotkać 

Harry Styles jest jednym z członków zespołu one direction ma czwórkę wspaniałych przyjaciół Zayna Louisa Liama i Nialla jest najmłodszy z zespołu 

Liam Payne jest 1/5 zespołu 1D ma dziewczynę Daniell którą kocha nad życie ma czwórkę wspaniałych przyjaciół Zayna Louisa Harrego i Nialla


Louis Tomlinson jest najstarszy z zespołu ale tylko w latach tak naprawdę to jest największe dziecko.Kocha marchewki i non stop robi kawały przyjaciołom 

Niall Horan jako jedyny z całego zespołu jest Irlandczykiem i blondynem chociasz nie naturalnym jego zamiłowanie to gra w piłkę nożną i jedzenie

Zayn Malik ma ciemniejszą karnacje od Louisa Nialla Harrego i Liama ma kilka tatółażów nie potrafi dobrze pływać 

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------

no nareszcie dałam bohaterów narazie to jeszcze nie są wszyscy ale jak się "pokażą" w opowiadaniu to będę ich dodawać pierwszy rozdział dodam za kilka dni bo narazie dopiero zaczynam go pisać ale rozdziały będę się starać jak najszybciej pisać jak ktoś chce być informowany o nowych rozdziałach niech poda w komentarzu swój tweeter albo coś podobnego dobra kończę bo się za bardzo rozpisałam a i tak nikt tego pewnie nie będzie czytać i dawajcie komentarze proszszsze:**




sobota, 14 kwietnia 2012

start

no to tak dzisiaj już mi sie naprawde nie chce pisac bochaterów ale napisze jutro nie mam za bardzo talentu pisarskiego ale mam nadzieje że ktoś to będzie czytał i odrazu prosze was o dórzo komentarzy bo one dodaja mi motywacji do pisania z góry dziękuje i przepraszam odrazu za błędy jakoś tak nigdy mi z tym nie szło dobrze buziaki papa a i jak ktoś chce (w co wątpie) to jest mój tweeter @majatrzop1D